Nostalgia Stron

"Krąg", Mats Strandberg, Sara B. Elfgren

Tytuł: Krąg. Engelsfors tom 1
Autorzy: Mats Strandberg, Sara Bergmark Elfgren
Tytuł oryginału: Cirklen
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 17 października 2012
Liczba stron: 574

Gdzie rozpocząć poszukiwania magii, jeśli nie w Skandynawii? Odkąd pamiętam, północne kraje Europy kojarzyły mi się z czymś mistycznym. Temat magii interesował mnie od dawna, być może za sprawą "Harry'ego Pottera", który stanowił ważną część mojego dzieciństwa. W momencie, gdy przeczytałam opis "Kręgu", pierwszej części trylogii, której akcja dzieje się w Szwecji, wiedziałam już, że to coś dla mnie.

A gdyby tak wszystko mogło się zmienić? Minoo, Rebecka, Anna-Karin, Vanessa, Ida i Linnéa. Uczennice liceum w Engelsfors. Tak różne, a tak wiele je łączy. Wszystkie borykają się z problemami codziennego życia. Życia, w którym nagle pojawia się magia. I siódmy spośród nich, zamykający krąg: Elias. Wszystko zaczyna się w chwili, gdy w szkolnej toalecie znaleziony zostaje martwy uczeń. Wszelkie dowody wyraźnie wskazują samobójstwo, jednak czy można im wierzyć? W dniu, gdy księżyc zapłonie na czerwono, drzemiące moce objawią się w pełni. Nie bez powodu. Od tej chwili nic już nie będzie takie samo. Czy czarownice poradzą sobie z ciążącym na nich brzemiem, czy też ulegną niebezpiecznej pokusie?

Okładka zawsze jest dla mnie swego rodzaju obietnicą. Mimo, iż bardzo nie chcę oceniać po pozorach, zwykle przed rozpoczęciem lektury mam pewne odczucia dotyczące treści. Czasem pokrywają się z rzeczywistością, innym razem nie. W przypadku "Kręgu", pierwsze skojarzenia przywiodły mi na myśl trylogię Libby Bray, "Magiczny krąg" (która nawiasem mówiąc doskonale wpasowała się w moje czytelnicze gusta) - i to nie tylko za sprawą tytułu. Oczekiwałam podobnej, równie tajemniczej atmosfery, wiktoriańskiego klimatu, interesujących postaci, w życiu których obecna jest szczypta magii. Cóż, otrzymałam coś zgoła innego - jednak zdecydowanie nie jestem rozczarowana. Powinnam bardziej ufać opisom - "Krąg" to niezwykła mieszanka: thriller z krwi i kości, w którym elementy fantastyczne przeplatają się z wartką akcją oraz wątkami kryminalnymi. Dopatrzyć się można także cech powieści psychologicznej. Czy tak odważna kompozycja może mieć szansę powodzenia?

środa, 18 września 2013 | 22 komentarze:

"Ostatnia spowiedź - Tom I", Nina Reichter

Tytuł: Ostatnia spowiedź - Tom I
Autor: Nina Reichter
Tytuł oryginału: Letzte Beichte
Wydawnictwo: Novae Res s.c.
Data wydania: 15 listopada 2012
Liczba stron: 380

Bradin. Kochany przez miliony nastolatek wokalista. Jego popularność sprawia mu jednak więcej problemów, niż przypuszczał - każe mu wątpi szczerość intencji osób z jego otoczenia. Ally. Pomimo zapewnionej, zdawałoby się, dobrej przyszłości, dziewczyna nie jest szczęśliwa. Sprawia to brak wpływu na decyzje dotyczące najważniejszych sfer jej życia oraz fakt, iż tkwi w toksycznym, zaaranżowanym związku.

Każde z nich skrywa się za maską, która ukrywa ich uczucia, problemy. Niezwykłe spotkanie na lotnisku i kilka godzin, podczas których naprawdę mogą być sobą sprawiają, że powoli rodzi się uczucie, które zdawało się być niemożliwe. Czy ma szansę przerodzić się w coś poważnego, czy też zakończy się, nim dane było temu uczuciu rozkwitnąć?

"Ostatnia spowiedź" to powieść, o której zrobiło się głośno w ostatnim czasie. O książce wiedziałam tyle, że jest to opowiadanie publikowane we fragmentach na blogu fanki niegdyś bardzo popularnego Tokio Hotel. Pamiętam jeszcze swoją antypatię, jaką odczuwałam do tego zespołu, stąd też w ogóle nie planowałam sięgnąć po "Ostatnią spowiedź". Dziwiły mnie słowa zachwytu, trafiające do mnie z różnych stron, co wzbudziło we mnie odrobinkę ciekawości. Kiedy jednak wygrałam egzemplarz w konkursie, od razu zabrałam się do czytania. Czego się spodziewałam? Z pewnością nie tego, co otrzymałam. Dominującym odczuciem w stosunku do książki była obojętność. Zdawało mi się, że będzie to powieść lekka, traktująca o świecie showbiznesu z przymrużeniem oka, pokazującą tylko jasną, zabawową stronę tego wszystkiego. W zasadzie nie przepadam za powieściami z gatunku "romans dla nastolatek", oczywistym jest brak szczególnych oczekiwań w stosunku do tego tytułu. Również opis na okładce nic szczególnego nie zapowiadał. Tymczasem "Ostatnia spowiedź" to opowieść przede wszystkim o miłości, ale także o poszukiwaniu siebie samego, marzeniach, które - spełniając się - z biegiem czasu stają się ciężarem.

wtorek, 3 września 2013 | 9 komentarzy:

Podsumowanie sierpnia

Wiem, że podsumowania publikowane na co drugim blogu są dla Was rzeczą co najmniej nudną, ale musicie mi wybaczyć! :) Takie zestawienia uważam za niezwykle przydatne przynajmniej dla mnie, lubię te miesięcznie porównania. Czasem mnie zadziwiają, zwłaszcza jeśli chodzi o liczbę obserwatorów, odwiedzin, komentarzy... Ale to już Wasza zasługa!

Przy tej okazji ogromnie chciałam podziękować wszystkim czytelnikom mojego bloga - jesteście najlepsi! Z każdym kolejnym komentarzem, każdym obserwatorem na mojej twarzy gości uśmiech. Dziękuję Wam serdecznie i liczę, że nie zapomnicie o Nostalgii Stron, mimo tego, że z pewnością posty będą pojawiać się niezbyt często (tak, tak - klasa maturalna...)


Statystyki prezentują się tak:
Liczba przeczytanych książek: 7
Liczba przeczytanych stron: 2654
Dzienna średnia przeczytanych stron: 88,5
Liczba zrecenzowanych książek: 4
Najlepsza przeczytana książka: "Szczęściara", Kristyn Kusek Lewis
Największe rozczarowanie: "Ja, potępiona", Katarzyna Berenika Miszczuk

poniedziałek, 2 września 2013 | 12 komentarzy:
Szablon, nagłówek i treść są własnością bloga Nostalgia Stron.

Kontakt: nostalgiastron@gmail.com