Nostalgia Stron

"Legenda. Wybraniec", Marie Lu


O powieści

Tytuł:
Autor: Marie Lu
Tytuł oryginału: Prodigy
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Data wydania: 5 marca 2013
Liczba stron: 368

"Wybraniec" to część druga cyklu "Legenda". Opinia może zawierać spoilery z części pierwszej. Recenzja części pierwszej TUTAJ.

Republika stanęła w obliczu zmian. Elektor Primo umiera, a władzę po nim objąć ma jego syn, Anden, co jest przyczyną chaosu szerzącego się w kraju. Są ludzie, którzy nie cieszą się z wyboru nowego Elektora. Tymczasem Day i June zamierzają dołączyć do ugrupowania Patriotów, choć wiedzieni różnymi motywami. Pragną także odnaleźć zaginionego brata Day'a. Gdzie jednak szukać Edena? Kim naprawdę jest Anden? Co zamierzają Patrioci? Czy nastąpi rewolucja?


Jestem świeżo po lekturze, zatem moja opinia może być nieco nieskładna - wszystko to za sprawą ogromu emocji, jakie towarzyszyły mi podczas czytania tej historii. Powrót do świata June i Day'a był dla mnie bardzo przyjemny, a po skończeniu tej powieści zwyczajnie brakło mi słów, by ją opisać.
Część pierwszą czytałam prawie rok temu, toteż część szczegółów zatarła się już w mojej pamięci. Narracja jest jednak prowadzona na tyle umiejętnie, że szybko na powrót zagłębiłam się w przedstawionym świecie. Akcja toczy się w zastraszającym tempie; Day i June raz po raz stawali w konieczności podejmowania trudnych decyzji, nierzadko niekorzystych dla ich samych. Ciekawie przedstawione zostały Kolonie, które okazują się nie być rajem na Ziemi, za jaki uważał je Day.


Największy zachwyt budzą właśnie bohaterowie, na kreację których autorka poświęciła najwięcej uwagi. Pełni temperamentu, przemyślani, skomplikowani bohaterowie są największym atutem całej serii. I to nie tylko główne postacie: także drugoplanowe przyciągają uwagę i łatwo zapadają w pamięć. Moja sympatia do Day i June tylko wzrosła. Razem z nimi próbowałam rozwikłać tajemnice, znaleźć wyjście z problemów, dzieliłam ich dylematy i towarzyszyłam im w ich rozterkach. Co ciekawe, wątek miłosny nie zdominował tej historii, jak to się często zdarza w seriach przeznaczonych do tej samej kategorii odbiorców. Zdecydowanie to walor powieści; pozostało w niej miejsce na wartką i rozbudowaną akcję. Liczę jednak na to, iż w kolejnym tomie poświęcone jest więcej uwagi Tess, która należy do najbardziej intrygujących postaci.


Jedyne, czego zabrakło mi w tej części, to zagłębienia się w mechanikę tego świata, przybliżenia zasad, na jakich funkcjonuje system Republiki i Kolonii. Autorka skupiła się na zmianach zachodzących na bieżąco, nie wyjaśniając przyczyn epidemii i tylko pobieżnie opisując historię rozpadu Stanów Zjednoczonych. Myślę jednak, że wątek ten zostanie rozwinięty w części trzeciej i wtedy wszystkie nurtujące mnie pytania, których tylko namnożyło się po lekturze "Wybrańca", zyskają odpowiedzi.


Zakończenie to rzecz zaskakująca. Podczas gdy zdaje się, że w końcu wszystko się ułoży, gdy dostrzec można szanse na w sielankowe życie i lepszą przyszłość, pewna sytuacja zmienia wszystko. Nie mogę oczywiście zdradzić zbyt wiele; przyznam tylko, że naprawdę nie tego się spodziewałam... jednak to, co otrzymałam, wzmaga moje pragnienie poznania końca całej historii.


"Wybraniec" to tom drugi trylogii. Najczęściej bywa tak, że jest on po prostu gorszy - siłą rzeczy nie wzbudza już tych emocji, co część pierwsza, nie towarzyszy mu ekscytacja będąca wynikiem poznawania nowego świata i bohaterów. Tymczasem "Wybraniec" zdecydowanie trzyma poziom! Choć dostrzec można kilka niedociągnięć, kilka zbyt łatwych wyjść z trudnych sytuacji, nic z tych rzeczy nie działa na niekorzyść serii. Nie ma zresztą żadnych rażących minusów, których nie można by wybaczyć. Mój zachwyt nad "Rebeliantem" przeniósł się na "Wybrańca", pozostaje mi jedynie zdobycie tomu trzeciego. Możecie się spodziewać recenzji "Patrioty" w niedługim czasie.


Moja ocena: 9/10
*

"Wybraniec" może i trzyma poziom, czego nie można powiedzieć o mojej recenzji. Za dużo do przekazania, za mało słów. Przerwa zdecydowanie wpłynęła na pogorszenie się poziomu mojego pisania :) Mimo to cieszę się, że ją napisałam, najtrudniej jest zacząć. Mam nadzieję, że teraz już "pójdzie z górki" :)
środa, 28 maja 2014 |

6 komentarzy:

  1. Pójdzie, pójdzie :) A tak źle wcale nie było! :)
    Na tę serię mam wielką ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze pierwszej części. Na razie podziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hi there! I could have sworn I've been to this site before but
    after browsing through some of the posts I realized it's
    new to me. Anyways, I'm certainly happy I found it and I'll be book-marking it and checking
    back frequently!

    Feel free to visit my blog: sua dumex

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałbym z przyjemnością poinformować, że zostałaś nominowana do Liebster Blog Award! Więcej informacji tutaj: http://zeznania-bibliofila.blogspot.com/2014/09/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Cyklu nie znam, więc tym bardziej nie kojarzę jego książek. Niemniej, zapowiada się ciekawie, a przynajmniej druga część. Poza tym faktycznie masz rację. Zazwyczaj kolejne części serii wręcz umywają się pod pierwszą. Cieszę się jednak, że tym razem tak nie było. :)
    Na pewno sięgnę! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Enter my PinkBasis $50 Gift Card Giveaway (US Residents Only) Here!!!

    OdpowiedzUsuń

Szablon, nagłówek i treść są własnością bloga Nostalgia Stron.

Kontakt: nostalgiastron@gmail.com