Nostalgia Stron

Seriale warte uwagi: Oprhan Black


Krótki opis treści

Uliczna oszustka, Sarah, będąc świadkiem samobójstwa dziewczyny, która wygląda tak jak ona, postanawia przejąć jej tożsamość, przez co trafia w sam środek śmiertelnego spisku.

źródło opisu - filmweb.pl

Moje wrażenia

W kąciku serialowym nie mogło zabraknąć serialu Orphan Black, który bezsprzecznie należy do moich ulubionych. Zastanawiam się, jak ugryźć temat, by nie zdradzić Wam zbyt wiele, a jednocześnie zachęcić do obejrzenia - bo wierzcie mi, warto. Na Orphan Black trafiłam niegdyś zupełnym przypadkiem; enigmatyczny i oszczędny w słowach opis zaintrygował mnie i postanowiłam dać szansę tej mało znanej produkcji. Przecież opis brzmi nieźle, prawda? Może będzie ciekawie. Bardzo szybko okazało się, że w moich przypuszczeniach na temat tego serialu nie byłam nawet blisko.

Niech to będzie jasne - tego serialu nie da się łatwo zaklasyfikować w ramy jednego gatunku. Po trosze dramat, thriller si-fi, trochę kino akcji, są też wątki psychologiczne, jak i obyczajowe. Tutaj jest wszystko. Całość okraszono humorystycznymi akcentami. Można by podejrzewać, że taka mieszanka nie ma prawa się udać, lecz obawy są bezzasadne. Łącząc to wszystko w jedną całość, John Fawcett i Graeme Manson - twórcy serialu - pokazali prawdziwy kunszt i znajomość fachu.

Pierwszy sezon pochłonęłam w kilka dni, na kolejne odcinki musiałam już czekać. Dotychczas zakończono trzy sezony, każdy zawiera zaledwie dziesięć odcinków. Trudno w to uwierzyć, zważywszy na fakt, jak wiele się przez ten czas działo. Praktycznie nie ma odcinku, w którym wiałoby nudą. Główny wątek ciągle się rozwija i odkrywa przed nami kolejne tajemnice. Poznajemy kolejnych bohaterów, kolejne elementy układanki znajdują swoje miejsce, ale jednocześnie mnożą się pytania. Jedyne, co można zarzucić to fakt, że akcja pędzi czasem zbyt szybko.

Również wątki poboczne są zrealizowane w umiejętny sposób - nawet jeśli wyraźnie widać, że są to tak zwane "zapychacze" czasu antenowego, to ogląda się je ze szczerą przyjemnością. Scenarzyści nie szczędzą nam również mocnych uderzeń i cliffhangerów. Trudno przerwać w takich momentach; przygotujcie się na to, że będziecie oglądać po kilka odcinków bez przerwy!


Tatiana Maslany jest niesamowitą aktorką. Naprawdę, czegoś takiego jeszcze nie widziałam. Trudno zliczyć ilość postaci, które zagrała jedna aktorka. I to w jakim stylu! Jest kręgosłupem tej produkcji; bez niej nic by się nie udało. Oglądając, zapomina się, że jedna osoba gra kilka bohaterek. Jej mimika, ekspresja, dosłownie wszystko sugeruje, że mamy do czynienia z kimś zupełnie innym. Postacie przez nią kreowane są niezwykle autentyczne, one żyją. Każdej z nich Tatiana nadała odrębny charakter. Została w tym roku nominowana do nagrody Emmy i mam szczerą nadzieję, że wygra. Zasłużyła jak mało kto.

Zresztą, nie tylko Tatiana gra dobrze - wszyscy aktorzy pokazali klasę. Nie ma słabych punktów. Wiem, przedstawiłam Orphan Black w samych pozytywach, ale nic nie poradzę na fakt, że stałam się jego fanką. Serial jest cudowny - do tej pory jestem nim oczarowana, prawdziwy fenomen. Mogłabym tak chwalić jeszcze długo - sposób prowadzenia akcji, ujęcia, genialną oprawę dźwiękową - wszak muzykę dobrano doskonale. Sezon czwarty pojawi się na antenie BBC w przyszłym roku. Nie mogę się doczekać!

I na koniec małe ostrzeżenie - jeśli zdecydujecie się oglądać, starajcie się unikać (przynajmniej do czasu obejrzenia kilku pierwszych odcinków) wszelkich innych opisów i for dyskusyjnych. W przeciwnym razie zbyt szybko poznacie główny wątek; zepsuje Wam to całą niespodziankę. Specjalnie unikałam pewnego słowa, by nie zdradzić, o co tutaj chodzi - choć gdybym go użyła, gwarantuję, że wzbudziłoby Wasze zainteresowanie. Pomysł jest nieszablonowy, a jego wykonanie wprawia w zachwyt.

Jeśli jeszcze nie czujecie się przekonani - oto krótki trailer z pierwszego sezonu:



*

Zmieniłam delikatnie czcionkę; myślę, że taka jest bardziej czytelna.
piątek, 21 sierpnia 2015 |

23 komentarze:

  1. Nigdy wcześniej o nim nie słyszałam, ale fabuła zrobiła na mnie wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dawna mam go na swojej liście, ale ponieważ ta lista niedługo przybierze rozmiary poematu, nie mam zielonego pojęcia, kiedy zacznę oglądać. Trzeba jednak powiedzieć, że tą recenzją bardzo mnie zachęciłaś do tego serialu. W sumie dawno nie zaczęłam czegoś w tym stylu, kusi mnie również niewielka ilość odcinków w każdym sezonie, bo niestety muszę liczyć się z tym, że na jesień ruszają nowe sezony większości produkcji + kolejny rok akademicki. Ale zobaczymy, może uda mi się gdzieś wcisnąć Orphan Black :D
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest właśnie dobry serial do oglądania, gdy ma się mało czasu, bo w jednym odcinku zwykle tyyyle się dzieje... :)

      Usuń
  3. Kocham ten serial! Kiedyś myślałam, że Nina Dobrev to swietna aktorka, bo umie tak zagrać dwie postaci, że od razu wiadomo, czy to Elena czy Katherine. Taka prawda, że Nina nie umywa się do Tatiany! Za każdym razem, jak oglądam muszę sobie przypominać, że to Tatiana! Słyszałam, że ten serial jest dobry, ale nigdy bym nie przypuszczała, że aż tak dobry! Ja już bym chciała kolejny sezon :P
    Pozdrawiam :)
    RosePerdu-Books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, jestem pod ogromnym wrażeniem gry Tatiany. Wcześniej nawet o niej nie słyszałam, ale tą rolą naprawdę otworzyła sobie ścieżkę do niezłej kariery :) A na nowy sezon niestety sobie jeszcze poczekamy :<

      Usuń
  4. Ostatnio uważałam, że żaden serial nie jest mnie w stanie zainteresować. Ale w tym przypadku zrobię wyjątek ;)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Opis fabuły i ilośc odcinków zdecydowanie zachęciły mnie do obejrzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajna recenzja :). Film jak najbardziej w moich klimatach, dlatego pewnie go obejrzę.
    Podoba mi się tu u Ciebie, dlatego obserwuję i będę wpadać ^^
    Buziaki :*
    zapraszam do mnie: cynamonkatiebooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Aaa! Nie rób mi tego, nie kuś ;) Uwielbiam seriale, dobre seriale! A Ty tak tutaj piszesz... Tak zachęcająco <3

    RecenzjeAmi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie słyszałam o tym serialu, ale muszę przyznać, że opis mnie zachęcił, uwielbiam takie klimaty. Tylko gdzie tu znaleźć czas, skoro wakacje się kończą, klasa maturalna rozpoczyna, a ja wciąż nie nadrobiłam połowy seriali? To bardzo bolesne. A ty mi właśnie dołożyłaś kolejny serial na listę must watch. Wstydź się!

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  9. Fabuła jest naprawdę intrygująca, ale seriali nie oglądam, także nie będę udawać, że pooglądam, bo i tak wiem, że spełznie to na niczym ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Serial zapowiada się nieziemsko! To są zdecydowanie moje klimaty :D
    Na pewno dzisiaj obejrzę kilka odcinków :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyznam, że nigdy nie słyszałam o serialu. Wydaje się dosyć ciekawy, ale na razie i tak mam dość ambitne plany serialowe, więc "Orphan Black" zachowam z tyłu głowy :).
    No ale kusisz tym aktorstwem i cliffhangerami!
    City of Dreaming Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie jest. Może kiedyś znajdziesz dla niego chwilkę :)

      Usuń
  12. O kurcze, jak to się stało, że o nim nie słyszałam? Przyznam, że temat ciekawy. Szkoda, że mam teraz taką kolejkę seriali, ze nie mogę się wykopać z nich ;P
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto dopisać do kolejki, może kiedyś Ci się o nim przypomni ;)

      Usuń
  13. Wkrótce skończy mi się mój serial, także będę szukać czegoś nowego. Choć coś mi mówi, że już znalazłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu :)

      Usuń
  14. Dzięki Tobie zaczęłam go oglądać i jest naprawdę genialny! Bardzo Ci dziękuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym mogła, to wyróżniłabym ten komentarz :D strasznie się cieszę, że Ci się podobało. Możesz mi powiedzieć, w którym właśnie jesteś momencie?

      Usuń

Szablon, nagłówek i treść są własnością bloga Nostalgia Stron.

Kontakt: nostalgiastron@gmail.com