Nostalgia Stron

Seriale warte uwagi: Oprhan Black


Krótki opis treści

Uliczna oszustka, Sarah, będąc świadkiem samobójstwa dziewczyny, która wygląda tak jak ona, postanawia przejąć jej tożsamość, przez co trafia w sam środek śmiertelnego spisku.

źródło opisu - filmweb.pl

Moje wrażenia

W kąciku serialowym nie mogło zabraknąć serialu Orphan Black, który bezsprzecznie należy do moich ulubionych. Zastanawiam się, jak ugryźć temat, by nie zdradzić Wam zbyt wiele, a jednocześnie zachęcić do obejrzenia - bo wierzcie mi, warto. Na Orphan Black trafiłam niegdyś zupełnym przypadkiem; enigmatyczny i oszczędny w słowach opis zaintrygował mnie i postanowiłam dać szansę tej mało znanej produkcji. Przecież opis brzmi nieźle, prawda? Może będzie ciekawie. Bardzo szybko okazało się, że w moich przypuszczeniach na temat tego serialu nie byłam nawet blisko.

Niech to będzie jasne - tego serialu nie da się łatwo zaklasyfikować w ramy jednego gatunku. Po trosze dramat, thriller si-fi, trochę kino akcji, są też wątki psychologiczne, jak i obyczajowe. Tutaj jest wszystko. Całość okraszono humorystycznymi akcentami. Można by podejrzewać, że taka mieszanka nie ma prawa się udać, lecz obawy są bezzasadne. Łącząc to wszystko w jedną całość, John Fawcett i Graeme Manson - twórcy serialu - pokazali prawdziwy kunszt i znajomość fachu.

piątek, 21 sierpnia 2015 | 23 komentarze:

Sierpniowy stos (3)


Troszeczkę zaniedbałam posty tego typu. Niemiło z mojej strony, bo uwielbiam oglądać książkowe stosy na blogach innych. Może to dlatego, że zwykle moja biblioteczka powiększa się o pojedyncze egzemplarze bądź też czytam e-booki, więc po prostu nie ma czego pokazywać. Trafiłam jednak na wspaniałą promocję w księgarni internetowej Znak, i nie mogłam sobie odmówić tej przyjemności. Uwielbiam promocje!

Dzisiejszy dzień nie mógł rozpocząć się lepiej; otrzymałam właśnie paczkę. Zakupiłam w sumie siedem książek i uważam, że było warto. Zwłaszcza, że od dawna czaiłam się na trzy z tych tytułów. Pozostałe to dość spontaniczny wybór; trzy ostatnie pozycje z listy wybrałam głównie z myślą o mojej mamie, choć sama też je chętnie przeczytam. Najbardziej ciekawi mnie "Unicestwienie"; przyznacie, że opis brzmi intrygująco.

Ogółem w tym miesiącu moje książkowe zbiory znacznie się powiększą. Czekam jeszcze na wygraną w konkursie na portalu Lubimy Czytać - "Pierwszych piętnaście żywotów Harry'ego Augusta". Zapomniałam już, jakie miłe to uczucie, wygrać książkę! Dlatego też, tak jak obiecałam, przy przekroczeniu magicznej liczby stu obserwatorów zorganizuję dla Was mały konkurs. Jeszcze nie wybrałam konkretnej nagrody, ale coś wymyślę!

Wybaczcie mi nieciekawą jakość zdjęcia.


W sierpniu w mojej biblioteczce znalazły się:

1. "Pan Potwór", Dan Wells
2. "Unicestwienie", Jeff Vandermeer
3. "Pozostawieni", Tom Perrotta
4. "Wayward Pines. Szum", Blake Crouch
5. "Jeszcze jeden dzień", Mitch Albom
6. "Rozsypane życie", Karen McQuestion
7. "Szukając Emmy", Steena Holmes


czwartek, 20 sierpnia 2015 | 15 komentarzy:

John Marsdeen - Wojna się skończyła, walka wciąż trwa


O książce

Tytuł: Wojna się skończyła, walka wciąż trwa
Autor: John Marsdeen
Tytuł oryginału: While I live
Cykl: Kroniki Ellie (część 1)
Wydawnictwo: Znak Literanova
Data wydania: 18 lutego 2013
Liczba stron: 304

Krótki opis treści

Liczyliśmy na spokój. Ale kiedy opadł bitewny kurz okazało się, że teraz o wiele trudniej rozpoznać, kto jest przyjacielem, a kto wrogiem. Przekonałam się też na własnej skórze, że nasze czyny przynoszą czasem konsekwencje, których nie da się przewidzieć – i którym nie jesteśmy w stanie zapobiec…

Książki Johna Marsdena to fenomen. Powieści o grupie nastolatków, którzy walczą z tajemniczym wrogiem atakującym Australię otrzymały kilkadziesiąt nagród w Australii, Stanach Zjednoczonych, Szwecji i Niemczech. W USA znalazły się na liście najlepszych książek dla młodzieży, a w Szwecji na pierwszym miejscu na liście książek polecanych przez nastolatków. W Polsce również stały się bestsellerami.

Jeśli staniesz do walki, możesz wygrać albo przegrać. Jeśli nie będziesz walczyć, przegrasz na pewno.

źródło opisu - lubimyczytac.pl

Moje wrażenia

John Marsden ma niesamowity dryg do pisania. W prostych słowach oddaje milion uczuć, jednocześnie zachowując lekką formę. Nie dziwi fakt, że jego cykl "Jutro", opowiadający o losie grupy australijskich nastolatków w czasie fikcyjnej wojny, odniósł znaczny sukces wśród czytelników na całym świecie.

Trudno byłoby mi pisać o tej książce, nie wspominając o poprzednich częściach. Bo choć seria nazywa się teraz inaczej, to w gruncie rzeczy ósma część "Jutra". Tak jest skonstruowana, że można oczywiście czytać o losach Ellie po wojnie bez znajomości jej przeżyć w czasie najazdu, ale w ten sposób powieść zbyt wiele traci. Nie można wtedy w pełni zrozumieć jej trudności w powrocie do normalnego życia. Bo choć "wojna się skończyła, walka wciąż trwa" i nie sposób przejść nad tym do porządku dziennego. Pokój między zwaśnionymi stronami jest bardzo nietrwały i wciąż zdarzają się ataki. Celem jednego z takich napadów stała się rodzina Ellie; farma Lintonów mocno ucierpiała i jej przyszłość stanęła pod znakiem zapytania.

wtorek, 18 sierpnia 2015 | 15 komentarzy:

Guy Burt - Bunkier


O książce

Tytuł: Bunkier
Autor: Guy Burt
Tytuł oryginału: After the Hole
Wydawnictwo: Książnica
Liczba stron: 188

Krótki opis treści

Kilkoro nastolatków, uczniów elitarnej szkoły gdzieś w Anglii, zgadza się wziąć udział w "eksperymencie z rzeczywistością".

Ich rodzice myślą, że pojechali na szkolną wycieczkę, nauczyciele są przekonani, że zostali w domu, a oni decydują się spędzić trzy dni zamknięci w Bunkrze, zapomnianej piwnicy jednego z nie używanych budynków starej szkoły. Z Bunkra można się wydostać tylko po drabinie.

Z początku wszyscy świetnie się bawią; podoba im się, że zagrają na nosie zarówno nauczycielom i kolegom, jak i rodzicom. Czas upływa na wygłupach i popijaniu. Kiedy jednak mijają umówione trzy dni, a drzwi pozostają zamknięte, "eksperyment" przybiera zaskakujący obrót - beztroska zabawa nastolatków przeradza się w krwawy koszmar. Co naprawdę wydarzyło się w Bunkrze? I wcześniej, zanim uczestnicy "eksperymentu" zeszli do ponurego lochu? To czytelnik musi sam wydedukować. Chociaż w powieści mamy do czynienia z zobiektywizowanym narratorem oraz relacją jedynej osoby, która wyszła z Bunkra żywa, nigdy tak naprawdę nie dowiadujemy się, co tam zaszło.

źródło opisu - lubimyczytac.pl

Moje wrażenia

"Bunkier" to krótka, bo licząca zaledwie 188 stron powieść należąca do gatunku thrillerów. Nie miałam względem niej wygórowanych oczekiwań - ot, taka książka na jeden wieczór. Nie spodziewałam się, że wywrze na mnie takie wrażenie. Koncepcja jest prosta - eksperyment społeczny, prowadzony przez pomysłowego kolegę, zdaje się być doskonałą okazją na krótki urlop od nudnej szkolnej rzeczywistości. Co może pójść nie tak?

Autor powoli rysuje intrygujący portret psychologiczny uwielbianego przez wszystkich chłopaka. Co ciekawe, samego Martyna poznajemy wyłącznie przez opisy i wspomnienia innych osób. W ich oczach Martyn jawi się jako psychopata, pod otoczką doskonałego ucznia i dobrego kolegi. Swą prawdziwą naturę skrywa on bowiem doskonale. Na tyle dobrze, że nikt nie mógł przewidzieć jego prawdziwych intencji. Bardzo dobrze ujęte zostały zachowania i odruchy osób przebywających w bunkrze. Początkowo wszystko jest dla nich dobrą zabawą, ale z czasem dominują inne uczucia... Atmosfera gęstnieje, a napięcia i konflikty narastają.

sobota, 15 sierpnia 2015 | 22 komentarze:

Sarah J. Maas - Szklany tron


O książce

Tytuł: Szklany tron
Autor: Sarah J. Maas
Tytuł oryginału: Throne of Glass
Wydawnictwo: Uroborus
Liczba stron: 520

Krótki opis treści

Celaena Sardothien odbywała ciężką karę za swoje przewinienia wystarczająco długo, by przyjąć propozycję, z której nie skorzystałby nawet szaleniec: jej dożywotnia niewolnicza praca w kopalni soli nie musi kończyć się dopiero z dniem jej śmierci, jeśli tylko dziewczyna zdecyduje się wziąć udział w turnieju o miano królewskiego zabójcy. To będzie walka na śmierć i życie, ale Celaenie nieobce są tajniki fachu zawodowego mordercy. Jeśli się jej powiedzie, po kilkuletniej służbie na królewskim dworze odzyska wolność. Jeśli nie – zginie z rąk któregoś z przeciwników: złodziei, zabójców i wojowników, najlepszych w całym królestwie.
źródło opisu - lubimyczytac.pl

Moje wrażenia

Naprawdę myślałam, że to będzie świetna książka. Opis sugeruje, że zawiera ona mroczną, klimatyczną historię. Sądząc po powszechnych zachwytach, powinnam oczekiwać trzymającej w napięciu powieści, która spodoba się zarówno młodzieży, jak i starszym czytelnikom. Tymczasem książka nijak miała się do moich wyobrażeń - złapałam się na tym, że czytając nudzę się i odliczam kolejne strony do końca. Zupełnie nie to, czego chciałam. Chciałam trzymającej w napięciu, ekscytującej opowieści o prawdziwej zabójczyni, a dostałam bardzo, bardzo przeciętną baśń o Kopciuszku (która, nawiasem mówiąc, stanowiła właściwą inspirację dla autorki).

Celaena, jako główna bohaterka, zupełnie nie zyskała mojej sympatii. Najznakomitsza zabójczyni Adarlanu - jej imię znają wszyscy w kraju, w tak młodym wieku stała się żywym symbolem. Legenda, jaka towarzyszy przeszłości Celaeny naprawdę kłóci mi się z obrazem bohaterki, jaki zaserwowała autorka. Zdawać by się mogło, że płatna zabójczyni będzie miała silny charakter. Celaena jest natomiast naiwną, kochaną trzpiotką, którą niemal wszyscy uwielbiają - oczywiście. Trochę buntownicza i zuchwała, ale w granicach przyzwoitości; trzęsąca się ze strachu przed każdym spotkaniem z królem. Niczym księżniczka stroi się, rumieni i miękną jej kolana. Taka kreacja postaci zupełnie mi nie pasuje do tej historii.

środa, 12 sierpnia 2015 | 13 komentarzy:

Orson Scott Card - "Mówca umarłych"


O książce

Tytuł: Mówca umarłych
Autor: Orson Scott Card
Tytuł oryginału: Speaker for the Dead
Seria: Saga Endera, tom 2
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 25 marca 2010
Liczba stron: 374

Krótki opis treści

"W 1830 roku, po utworzeniu Gwiezdnego Kongresu, automatyczny statek zwiadowczy przesłał ansiblem raport: parametry planety, którą badał, mieściły się w przedziale odpowiednim dla życia ludzi. Pierwsi ludzie, którzy zobaczyli nowy świat, byli Portugalczykami z mowy, Brazylijczykami z kultury i katolikami z wyznania. W roku 1886 zeszli z pokładu promu, przeżegnali się i nadali planecie imię Lusitania, co było starożytną nazwą Portugalii. W pięć dni później zorientowali się, że niewielkie, leśne zwierzęta, które nazwali pequeninos - prosiaczki, wcale nie były zwierzętami. Po raz pierwszy od czasu Ksenocydu Robali, popełnionego przez tego potwora Endera, ludzkość napotkała obce, inteligentne istoty..."

Kontynuacja "Gry Endera". Niezagrożona ludzkość zaczyna współczuć pokonanym napastnikom i skazuje Endera na banicję. Tymczasem otwartość Ziemian zostanie wystawiona na próbę przez kolejne zjawienie się obcych. Książka zdobyła prestiżowe nagrody Hugo i Nebuli.

źródło opisu - lubimyczytac.pl

Moje wrażenia

Dla Andrew minęło trzydzieści lat, choć wojna z robalami miała miejsce trzy tysiące lat wcześniej. Imię Endera Wiggina okryło się niesławą, gdy tylko za sprawą Mówcy Umarłych ludzkość zrozumiała, że skazała na zagładę rozumne istoty innego gatunku. Ender - w osobie Mówcy Umarłych - przebywając na planecie Trondheim otrzymał wezwanie, którego nie ośmielił się odrzucić...

środa, 5 sierpnia 2015 | 18 komentarzy:
Szablon, nagłówek i treść są własnością bloga Nostalgia Stron.

Kontakt: nostalgiastron@gmail.com